Filipiny – kiedy jechać? Pory roku, pogoda, co zwiedzić

Filipiny – kiedy jechać

Filipiny – kiedy jechać? Najlepsza pora roku, pogoda i regiony, które warto odwiedzić

Filipiny to kraj, w którym pogoda potrafi zmienić plany szybciej niż Twój szef na firmowym zebraniu. Jednego dnia słońce świeci jak na pocztówce, a następnego – tropikalny deszcz wlewa się do klapek. Dlatego jeśli zastanawiasz się, kiedy jechać na Filipiny, dobrze trafiłeś. Ten kraj ma ponad 7000 wysp, trzy główne regiony i kilka mikroklimatów, które czasem nie słuchają kalendarza. Na szczęście jest jedna prosta zasada: najlepsza pora na Filipiny to grudzień–kwiecień, czyli ich pora sucha.

To wtedy w El Nido laguny są turkusowe, w Coron widać rafy jak przez szkło, a Siargao wita surferów falami tak równymi, że wyglądają, jakby były ustawiane ręcznie.

Pora sucha na Filipinach (grudzień–kwiecień) – najlepszy moment na wyjazd

Jeśli ktoś miałby wybrać jeden okres, który idealnie opisuje „pocztówkowe Filipiny”, to właśnie pora sucha. Między grudniem a kwietniem pogoda zazwyczaj jest stabilna, słońce świeci od rana do wieczora, a deszcz pojawia się rzadziej niż wolne miejsce w El Nido w sezonie. Temperatury utrzymują się w okolicach 27–32°C, wilgotność jest wysoka, ale dzięki delikatnej bryzie nad wodą człowiek czuje się jak bohater reklamy kremu do opalania.

To również czas, kiedy największe filipińskie hity wyglądają najlepiej:
El Nido – lazurowe laguny, idealne na island hopping,
Coron – przejrzyste jeziora i wraki statków, które kuszą nurków,
Bohol – wzgórza Chocolate Hills, które jak na złość nie smakują czekoladą,
Cebu – wodospady, które wyglądają jak filtr „aqua” na Instagramie.

Pora sucha to sezon najwyższy, ale też najprzyjemniejszy. Turystów jest więcej, ceny noclegów trochę rosną, ale możesz być pewien jednego: pogoda będzie Twoim przyjacielem.

Pora deszczowa na Filipinach (maj–listopad) – brzmi strasznie, ale ma swój urok

Pora deszczowa na Filipinach to ten moment, kiedy większość osób mówi: „O nie, nie jadę, bo będzie lało non stop”, a filipińczycy tylko uśmiechają się pod nosem. Bo prawda jest taka, że pora deszczowa wcale nie oznacza, że spędzisz urlop patrząc w szybę z kubkiem herbaty, jak w listopadzie w Polsce.
Deszcze są intensywne, ale najczęściej krótkie — zwykle przychodzą popołudniem, robią tropikalne „puffff” i znikają, zostawiając po sobie świeże powietrze i piękne światło do zdjęć.

Filipiny – kiedy jechać - Pory roku

Temperatury w tym okresie są bardzo podobne do pory suchej, czyli 29–33°C, ale wilgotność potrafi być wysoka, więc człowiek poci się szybciej niż zdąży powiedzieć „San Miguel, please”.

Dlaczego warto rozważyć Filipiny w porze deszczowej?

– ceny noclegów spadają nawet o 30–40%,
– mniej turystów = więcej przestrzeni,
– bujna, soczysta zieleń – natura wygląda jak „włączony HDR”,
– niektóre wodospady są spektakularniejsze niż w sezonie suchym.

Oczywiście trzeba mieć świadomość ryzyka tajfunów, zwłaszcza w okolicach sierpnia–października, ale… Filipiny to duży kraj. Często gdy w jednym regionie pada, 300 km dalej jest pełne słońce.

Pogoda na Filipinach w różnych regionach – Luzon, Visayas, Mindanao

Filipiny mają ponad 7000 wysp, więc oczekiwanie, że wszędzie jest taka sama pogoda, to jakby zakładać, że wszystkie polskie morza są ciepłe. Spoiler: nie są — i tu też bywa różnie. Dlatego warto wiedzieć, kiedy jechać do którego regionu, żeby trafić idealnie.

Luzon – Manila, Baguio, północne góry i wulkaniczne cuda

Luzon to największa wyspa i największa mieszanka klimatyczna.
– Manila: najlepsza pogoda grudzień–kwiecień, w porze deszczowej bywa gorąco i duszno.
– Banaue i Batad (tarasy ryżowe): super od stycznia do marca, bo widoki są najpiękniejsze i najmniej pada.
– Wulkany, jak Pinatubo czy Mayon: w porze suchej są najbardziej dostępne.

To region bardzo „miejskopogodowy”: gdy w Manili uciekniesz przed deszczem, kilka godzin dalej możesz mieć pełne słońce.

Ciekawostka:
Filipiny leżą w jednym z najbardziej zróżnicowanych klimatycznie rejonów świata – na Luzonie zdarza się, że pada deszcz, a 200 km dalej ludzie… narzekają na zbyt mocne słońce.

Visayas – Palawan, Cebu, Bohol, Boracay

To region, który większość osób uważa za „prawdziwe Filipiny z Instagrama”.

CZYTAJ TAKŻE  Wakacje na Malediwach – Raj na Ziemi, który warto zobaczyć

Najlepszy czas?
grudzień–kwiecień – idealne warunki plażowe, woda turkusowa, mało deszczu.
– W porze deszczowej też się da, ale bywa wilgotno, a popołudniowy deszcz potrafi zaskoczyć jak nieproszony gość.

Palawan i Coron są stosunkowo spokojne pogodowo — nawet w lipcu–sierpniu da się tu podróżować, bo tajfuny zazwyczaj przechodzą bokiem.

Bohol za to słynie z najlepszej pogody w Visayas — pada najmniej.

Ciekawostka:
Woda wokół Palawanu jest tak przejrzysta, że w słoneczne dni dno widać z łódki na głębokości nawet 15 metrów. To jedne z najczystszych wód Azji.

Mindanao – Siargao, Davao i dziewicza natura

Mindanao ma trochę inną aurę niż reszta wysp.

Siargao (mekka surferów): najlepszy sezon to wrzesień–listopad, ale pogoda jest stabilna przez większą część roku.
Davao: bardzo zielone, bardzo tropikalne, z krótkimi, intensywnymi opadami, ale bez ekstremów.
– Region jest ogromny, więc pogodowo bywa różnie — ale zasadniczo mniej dotykają go tajfuny.

To kierunek dla osób, które wolą naturę niż tłumy turystyczne.

Ciekawostka:
Siargao uznawane jest za „najszczęśliwszą wyspę Filipin” – i nie chodzi tylko o surfing. Na wyspie prawie nie ma pośpiechu, a w lokalnych kawiarniach możesz spotkać ludzi, którzy… mieli być tu 2 tygodnie i zostali 2 lata.

Kiedy jechać na Filipiny w zależności od stylu podróży? (plaże, surfing, nurkowanie, trekking)

Mówienie „najlepszy czas na Filipiny” jest trochę jak pytanie „jaka kawa jest najlepsza?”. To zależy, co lubisz. Filipiny mają tyle atrakcji, że każdy znajdzie swój idealny sezon — trzeba tylko wiedzieć, czego szukasz.Jeśli szukasz plaż i rajskich lagun

Zdecydowanie grudzień–kwiecień.
To okres, kiedy turkusowe wody El Nido, Coron i Boracay wyglądają jak żywcem wyjęte z katalogu biura podróży.
Mało deszczu, dużo słońca, a ocean jest spokojny jak jezioro.

Najlepsze miejsca:
– Palawan (El Nido, Coron)
– Boracay (najbielszy piasek na Filipinach)
– Bantayan i Malapascua (raj bez tłumów)

Jeśli jedziesz na surfing

Wtedy rządzi Siargao.
Sezon surfingowy trwa od września do listopada, ale przyjemne fale są przez większość roku.

Filipiny – kiedy najlepiej jechać

Dla początkujących — Cloud 9 poza sezonem.
Dla bardziej zaawansowanych — Cloud 9 w szczycie sezonu (tylko uważaj, bo fala potrafi klepnąć jak wujek na święta).

Jeśli chcesz nurkować lub robić snorkeling

Najlepsza widoczność w wodzie jest od lutego do maja.
To czas, kiedy w Coron podziwiasz wraki II wojny światowej jak przez szybę, a w Apo Island możesz popływać z żółwiami.

Top 5 miejsc do nurkowania:
– Coron (wraki)
– Malapascua (rekiny kosogonowe)
– Apo Island (żółwie)
– Tubbataha Reef (UNESCO — ale tylko od marca do czerwca!)
– Anilao (mekka makro fotografii)

Jeśli lubisz trekking i góry

Wtedy najlepiej jechać w czasie pory suchej (styczeń–marzec), gdy szlaki są stabilne, a widoki najbardziej przejrzyste.

Najpiękniejsze miejsca:
– Tarasy ryżowe w Banaue i Batad
– Wulkan Pinatubo (krater jak z filmu fantasy)
– Mount Pulag (widok ponad chmurami jak w Nepalu)

Ciekawostka:
Filipiny mają ponad 400 aktywnych i nieaktywnych wulkanów. Kilka z nich można legalnie zdobywać, a Pinatubo po erupcji w 1991 r. utworzył jezioro, które dziś wygląda jak miejsce z filmu fantasy.

Podsumowanie – kiedy naprawdę jechać na Filipiny, żeby było idealnie?

Gdyby można było wskazać jeden jedyny miesiąc, który jest absolutnie najlepszy na Filipiny, większość podróżników bez wahania wskazałaby okres między styczniem a marcem. To właśnie wtedy pogoda jest najbardziej stabilna, woda najspokojniejsza, a wszystkie wyspy — od Palawanu po Siargao — prezentują się w pełnej krasie. Mówiąc krótko: to czas, gdy możesz przylecieć, otworzyć drzwi hotelu i od razu wiedzieć, że będzie to udany dzień.

Ale prawda jest taka, że Filipiny da się odwiedzić przez cały rok. Pora sucha daje największą przewidywalność, natomiast pora deszczowa ma swój urok: mniej turystów, niższe ceny i natura, która wygląda wtedy wyjątkowo świeżo. Trzeba tylko pamiętać, że między sierpniem a październikiem może być kapryśnie, szczególnie na północy kraju.

Jeśli szukasz plaż i island hoppingu – wybierz okres od grudnia do kwietnia.
Jeśli interesuje Cię surfing – postaw na Siargao jesienią.
Jeśli chcesz uniknąć tłumów – zaryzykuj lipiec albo listopad.
A jeśli zależy Ci na najlepszych warunkach pod nurkowanie – marzec i kwiecień są wręcz stworzone do tego, żeby zejść pod wodę.

Filipiny działają jak kalejdoskop: co inny miesiąc, to inne wrażenia. Dlatego najlepszy czas na wyjazd zależy od tego, jak chcesz podróżować i czego oczekujesz. Jedno jest pewne — niezależnie od wybranego terminu czeka Cię kraj, który potrafi zaskoczyć każdego, nawet najbardziej doświadczonego podróżnika.

A jeśli byłeś/aś i chcesz podzielić się swoimi wrażeniami to daj znać!

Kiedy jechać na Filipiny?

Najlepsza pora na Filipiny to grudzień–kwiecień, czyli okres pory suchej. Pogoda jest wtedy najbardziej stabilna i idealna na plaże, nurkowanie oraz island hopping.

Czy w porze deszczowej warto jechać na Filipiny?

Tak, w porze deszczowej również można podróżować. Opady są zwykle krótkie, intensywne i szybko mijają, a ceny hoteli są niższe. Najbardziej ryzykowny okres to sierpień–październik, kiedy zwiększa się ryzyko tajfunów.

Kiedy najlepiej odwiedzić Palawan i El Nido?

Najlepszy czas na Palawan oraz El Nido to grudzień–kwiecień. Wtedy morze jest spokojne, pogoda stabilna, a warunki do island hoppingu – perfekcyjne.

Jaki jest najlepszy sezon na surfing na Siargao?

Najlepszy sezon surfingowy na Siargao trwa od września do listopada. W tych miesiącach fale są największe i najbardziej przewidywalne.

Kiedy jechać na Filipiny, żeby uniknąć tłumów?

Najmniej turystów jest w lipcu, listopadzie oraz na początku maja. W porze deszczowej większość wysp jest spokojniejsza, a ceny noclegów wyraźnie spadają.

Dodaj komentarz