Są na świecie miejsca, które wydają się zbyt niezwykłe, by istniały naprawdę. Różowe jezioro w Australii, znane jako Lake Hillier, to jedno z nich.
Z lotu ptaka wygląda jak ogromna miska z truskawkowym shake’iem, otoczona zielenią eukaliptusów i błękitem oceanu. I nie – to nie filtr z Instagrama ani efekt drona z przesyconym kontrastem. Woda naprawdę jest różowa.
To jedno z najbardziej niezwykłych miejsc w Australii i zarazem jedno z największych zagadek przyrodniczych. Niektórzy mówią, że wygląda jak dzieło artysty, inni – że jak eksperyment chemiczny. A naukowcy? Ci nadal spierają się o dokładne przyczyny tego zjawiska.
Lake Hillier odkryto w 1802 roku podczas ekspedycji brytyjskiego żeglarza Matthew Flindersa. Do dziś jego kolor nie zmienił się ani o ton – nawet po przelaniu do butelki woda pozostaje różowa!
Dlaczego jezioro w Australii jest różowe?
Kolor Lake Hillier nie jest efektem zachodu słońca, minerałów ani żartów Matki Natury. To czysta biochemia.
Woda zawiera duże stężenie soli, w której rozwijają się mikroorganizmy – algi Dunaliella salina i bakterie halofilne. Wytwarzają one karotenoidy, czyli naturalne barwniki podobne do tych, które nadają kolor marchewkom czy łososiowi.
Efekt? W słońcu jezioro mieni się wszystkimi odcieniami różu – od bladego pudru po intensywny magenta.
I choć brzmi to jak laboratorium chemiczne, woda jest całkowicie nieszkodliwa.
Podobny efekt można zobaczyć w Innej części świata – w jeziorze Retba w Senegalu czy Las Coloradas w Meksyku. Ale to właśnie australijskie Lake Hillier ma najbardziej intensywny, jednolity kolor.
Gdzie znajduje się różowe jezioro w Australii?
Lake Hillier leży na wyspie Middle Island, największej z archipelagu Recherche, u południowego wybrzeża Australii Zachodniej. Najbliższe miasto to Esperance – urokliwy nadmorski kurort, oddalony o około 720 km od Perth.
Jezioro ma około 600 metrów długości i 250 metrów szerokości. Z jednej strony otoczone jest lasem eukaliptusowym, z drugiej – cienkim pasem piasku, który oddziela je od oceanu. Ten kontrast błękitu i różu wygląda dosłownie jak obraz z innego świata.
Jak można zobaczyć różowe jezioro Lake Hillier?
I tu zaczyna się haczyk – nie można tam wejść na piechotę. Middle Island jest objęta ochroną przyrodniczą i nie ma publicznego dostępu. Najlepszy (i w zasadzie jedyny) sposób, by zobaczyć jezioro, to lot widokowy helikopterem lub samolotem z miasta Esperance. Z powietrza różowy kolor jeziora widać najlepiej – otulone błękitem oceanu wygląda jak namalowane pędzlem.
Loty widokowe nad Lake Hillier startują z lotniska w Esperance i kosztują od ok. 400–600 AUD. Warto zarezerwować miejsce z wyprzedzeniem – loty odbywają się tylko przy dobrej pogodzie.

To nie jedyne różowe jezioro w Australii
Choć Lake Hillier jest najbardziej znane, to nie jedyne różowe jezioro w Australii. Ten kontynent ma ich co najmniej kilka – i każde wygląda jak fragment innego świata.
Hutt Lagoon – różowe jezioro przy zachodnim wybrzeżu
To najłatwiej dostępne różowe jezioro w Australii, położone niedaleko miejscowości Port Gregory, około 6 godzin jazdy z Perth. W przeciwieństwie do Lake Hillier, można tu dojechać samochodem i stanąć tuż przy brzegu, by podziwiać niezwykły kolor wody z bliska.
Co ciekawe, barwa jeziora zmienia się w zależności od pory dnia i roku – czasem jest bladoróżowa, innym razem intensywnie fuksjowa, a o zachodzie potrafi być niemal pomarańczowa.
To właśnie tu powstają najbardziej znane zdjęcia oznaczane hasztagiem #pinklakeaustralia.
W Hutt Lagoon produkuje się naturalny barwnik – beta-karoten, używany m.in. w kosmetykach i suplementach diety. To jeden z powodów, dla których kolor wody bywa tak intensywny!
Pink Lake w Esperance – różowe jezioro, które… już nie jest różowe
Nazwa została, kolor zniknął. Jeszcze kilkanaście lat temu jezioro w Esperance zachwycało różową wodą, ale dziś jest już bardziej białe lub niebieskawe. Z czego to wynika? Zmiany klimatu, mniejsza ilość soli i wody oraz działalność człowieka sprawiły, że mikroorganizmy odpowiedzialne za barwę po prostu wyginęły.
Mimo to Pink Lake wciąż przyciąga turystów, którzy mylą je z Lake Hillier. A lokalni mieszkańcy żartują, że to „najbardziej błędnie nazwana atrakcja w Australii”.
Esperance ma jeszcze jedno jezioro, które czasem przybiera różowy odcień – Lake Spencer. Gdy warunki pogodowe są idealne, można zobaczyć w nim delikatny pastelowy róż.
Lake Bumbunga – instagramowa perełka z Południowej Australii
Jeśli podróżujesz w okolicach Adelaide, nie możesz pominąć Lake Bumbunga. To jedno z najbardziej „instagramowych” jezior Australii, bo oprócz różu potrafi przybierać odcienie białe, fioletowe, a nawet niebieskawe – w zależności od zasolenia i światła.
Zimą jezioro wypełnia się wodą, latem niemal całkowicie wysycha, tworząc surrealistyczny krajobraz przypominający inny świat. To idealne miejsce dla fotografów i miłośników nieoczywistych pejzaży.
Różowe jezioro w Australii — podsumowanie
Australia nie przestaje zadziwiać. Od pustyń po rafy koralowe – każdy kilometr tego kraju skrywa coś wyjątkowego. Ale różowe jeziora, takie jak Lake Hillier czy Hutt Lagoon, są zupełnie inną historią. To miejsca, które wyglądają jak z innej planety.
Nie ma tu filtrów ani efektów specjalnych – tylko natura i chemia, które razem tworzą coś nieprawdopodobnie pięknego. To jeden z tych widoków, przy których człowiek przestaje mówić, a zaczyna po prostu patrzeć.
Dla jednych to ciekawostka, dla innych – cel podróży życia.
Bo kiedy stoisz nad brzegiem jeziora, które świeci w słońcu jak różowy kryształ, zaczynasz rozumieć, że świat jest pełen miejsc, o których nie śniło się nawet geografom 😀
🩷 Najbardziej znane różowe jezioro w Australii to Lake Hillier na wyspie Middle Island.
🌸 Inne warto zobaczyć: Hutt Lagoon, Pink Lake w Esperance (już nie różowe) i Lake Bumbunga w Australii Południowej.
🚁 Najlepiej podziwiać z powietrza – loty widokowe z Esperance pokazują najpiękniejszy kontrast różu i błękitu oceanu.
📸 To jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc świata – i żadne zdjęcie nie odda tego, co widać na żywo.
Widziałeś te miejsca na żywo? Podziel się z nami i zostaw komentarz lub zostań redaktorem na naszym blogu!

Arek to pasjonat podróży, urbexu i odkrywania nieznanych miejsc. Uwielbia organizować wyjazdy, zarówno za granicą, jak i w Polsce, szukając przygód i nowych doświadczeń. Jego pasja do wychodzenia ze strefy komfortu pozwala mu poznawać różne kultury i miejsca, które są poza zasięgiem typowych turystów. Każda podróż to dla niego okazja do odkrywania świata i dzielenia się tą pasją z innymi.
